Piotr jadł suchą kukurydzę, a do pracy chodził 10 km. Polacy nie mogli zostawić go w potrzebie

Autor Olga Szmańda - 28 Grudnia 2020

Mężczyzna z Trzebnicy potrzebował natychmiastowej pomocy. Niestety życie 22-latka wyglądało tragicznie, a on sam nie był w stanie zapewnić sobie odpowiednich środków do dalszej egzystencji. Na pomoc Piotrkowi przyszli sąsiedzi, darczyńcy i ludzie z całej Polski. Dzięki zaangażowaniu w akcję pomocową i bezinteresownej darowiźnie udało się zmienić życie 22-latka.

Mężczyzna mieszka we wsi Komorówko w Trzebnicy. Jego ojciec zmarł, gdy ten był małym chłopcem. Mama Piotrka odeszła w 2016 roku, a babcia w sierpniu 2020 roku. Niestety 22-latek został sam na tym świecie. 

- Koledzy przywozili mu jedzenie, zabierali go, żeby się wykąpał, żeby zjadł coś ciepłego - opowiada w rozmowie z portalem “WP Kobieta” pan Mariusz, znajomy Piotra.

Pod koniec tego roku internauci otworzyli swoje serca dla 22-letniego Piotra. Wszystkich poruszyła jego historia. Według informacji. które pojawiły się w mediach społecznościowych, 22-latek żyje samotnie i nie mógł liczyć na pomoc kogokolwiek.

Mężczyzna, który myślał, że nie ma nikogo

Tata Piotrka zmarł, gdy ten był jeszcze dzieckiem. Matka 22-latka przez długi czas chorowała i odeszła cztery lata temu. Jego jedyną żyjącą krewną była babcia, która zmarła w tym roku. Według ustaleń portalu “WP Kobieta” Piotrek po śmierci rodziców wychowywał się w rodzinie zastępczej nieopodal rodzinnej miejscowości.

Niebywałe sceny w "The Voice Senior". 67-letni uczestnik programu na oczach widzów poprosił ukochaną o rękęCzytaj dalej

- Tata zginął w wypadku samochodowym. Mama zmarła, jak miałem 18 lat. Babcia zmarła 7 sierpnia. Od tamtej pory zostałem sam i dzięki dobrym ludziom wyremontowałem pokój. Zacząłem remontować kuchnię - mówi Piotr na filmiku opublikowanym na kanale na YouTube Zbigniewa Stonogi.

Piotrek po tym jak skończył 18 lat, postanowił zadbać o swoje życie. Chciał się usamodzielnić, a jego prawni opiekunowie mieli zrzec się wszelkich roszczeń do chłopca. 22-latek powrócił do wsi Komorówko. 

- Odziedziczył dom po swoich rodzicach i wprowadził się tutaj dopiero ze dwa lata temu.  Dom nie ma ogrzewania, elektryki, a co za tym idzie nie można podłączyć w nim lodówki czy innych sprzętów. Piotra nie stać też na wyposażenie domu i podstawowe produkty - mówi w rozmowie z “WP Kobieta” pani Lidia, mieszkanka wsi.

- Miło się do mnie odnosi. Widuję go na ulicy, witał się i wymienialiśmy kilka zdań. Zawsze się uśmiecha, zagada. Sprawia wrażenie zadowolonego z życia - dodaje pani Lidia.

22-latek potrzebował natychmiastowej pomocy

Mimo że Piotrek nie dał po sobie tego poznać, okazało się, że nie radzi sobie najlepiej. To właśnie jego koledzy zauważyli, że brakuje mu pieniędzy na podstawowe produkty. 22-latek nie był w stanie zapewnić sobie żadnego dobrobytu. Kiedy przyjaciele zauważyli jego sytuację materialną, postanowili zaangażować się w pomoc Piotrkowi.

fot. Facebook - Piotr ze swoimi przyjaciółmi

- Dowiedziałem się o jego sytuacji od jego znajomych, którzy mu pomagali. Przywozili mu jedzenie, zabierali go, żeby się wykąpał, żeby zjadł coś ciepłego. Ja przyjechałem tutaj, żeby zobaczyć wszystko na własne oczy i zdecydowałem się nagłośnić sytuację - tłumaczył w rozmowie z "WP Kobieta" pan Mariusz, koordynator zbiórki pomocowej dla Piotrka.

Według informacji podanych przez otoczenie Piotrka, 22-latek żywił się suchą kukurydzą, a do pracy musiał chodzić aż 10 km piechotą.O drugiej w nocy wychodził z domu, by zdążyć do miejsca pracy na piątą. Dodatkowym utrudnieniem dla Piotrka był fakt, że jego okoliczni sąsiedzi nadużywają alkoholu i narkotyków. Stąd również kradzież, której dopuszczono się na chłopaku. Okoliczni przestępcy postanowili doszczętnie go ogołocić. 

- Pisali do niego wiadomości, dzwonili, straszyli go. Chłopak pracował, a oni okradali go. Spalili mu rower. Po prostu mu podpalili go i musiał chodzić na piechotę do pracy 10 km - mówi jeden ze znajomych Piotrka na nagraniu w mediach społecznościowych.

Polacy postanowili odmienić los 22-latka

- Po nagłośnieniu sprawy sytuacja się zmieniła i najprawdopodobniej Piotr zacznie pracę lada dzień. Będzie pracował na umowę o pracę 3 km od domu, także niedaleko - tłumaczy w rozmowie z portalem “WP Kobieta” pan Mariusz, znajomy Piotra.

Dzięki zaangażowaniu znajomych Piotrka, w mediach społecznościowych pojawiła się również prośba o zbiórkę butów i żywności dla 22-latka. Co ciekawe udało się zebrać wiele towarów, które pozwolą mężczyźnie żyć w godnych warunkach. Znajomi Piotrka prosili także o opał, którego brakuje, a jeśli zostanie go trochę więcej to Piotrek będzie miał materiały na przyszłą zimę. 

Do 22-latka zgłosiły się także firmy, które zajmą się elektryką w domu. Od innych zaangażowanych i empatycznych darczyńców, otrzymał meble kuchenne i farby, dzięki którym odnowi większość pomieszczeń w domu.

Po tym, jak w mediach społecznościowych zawrzało od niesamowitej historii Piotrka, jedna z osób zainteresowana życiem 22-latka, postanowiła utworzyć zbiórkę na portalu zrzutka.pl. Mimo że pod koniec roku profil organizatora nie został jeszcze zweryfikowany, to na pomoc mężczyźnie zebrano już 100 tys. zł.Mamy nadzieję, że Piotrek wykorzysta pieniądze na polepszenie swojej sytuacji i rozwój osobisty. 22-latkowi z pewnością należy się wspaniałe życie i odrobina wytchnienia od trudów codzienności.

ZOBACZ TO NIESAMOWITE NAGRANIE:

Następny artykuł