Siostry urodziły dzieci w odstępie 90 minut. Wierzą, że wszystko było zaplanowane

Autor Olga Szmańda - 9 Stycznia 2021

Ciąża sióstr przebiegała jednocześnie. Ku zdziwieniu kobiet, obie rozpoczęły swoje 9-miesięczne oczekiwanie na dziecko w tym samym momencie. Siostry z Minnesoty w Stanach Zjednoczonych urodziły swoje dzieci w odstępie zaledwie 90 minut. Kobiety na dodatek przebywały w jednym szpitalu i rodziły w sąsiadujących salach. Poznajcie historię wyjątkowego rodzeństwa, które założyło rodzinę w tym samym momencie.

Ciąża sióstr z Minnesoty w Stanach Zjednoczonych była dla nich wielkim zaskoczeniem. Obie marzyły jednak już od najmłodszych lat o tym, by mieć dzieci w tym samym wieku. Z pewnością nie spodziewały się, że ich porody będzie dzielić zaledwie 90 minutowa różnica. 

Brittany Schille przyjechała na oddział szpitalny 14 grudnia. Została przyjęta do placówki medycznej w Burnsville w stanie Minnesota. Lekarze postanowili wywołać poród 30-latki.

Po około trzech godzinach, młoda mama usłyszała znajomy głos, który wydobywał się ze szpitalnego korytarza. Ku jej zaskoczeniu okazało się, że to jej siostra. Ashley Carruth zaczęła rodzić w tym samym momencie. 

- Przez dziewięć miesięcy przygotowywałam się, wiedząc, że będę musiała urodzić bez Britt z powodu COVID-19 . A potem ona tu była. To było pocieszające i tak surrealistyczne - powiedziała 30-letnia matka.

Nazwano ją najpiękniejszą mamą świata. Mimo młodego wieku doczekała się już 4 dzieciCzytaj dalej

Poród dwóch sióstr, który był ich marzeniem

Brittany wspominała, że ona i Ashley od zawsze marzyły o wspólnym posiadaniu dzieci. Już jako małe dziewczynki razem opiekowały się lalkami. Teraz dzięki przypadkowi ich dziecięce wyobrażenie o macierzyństwie mogło się spełnić. 

- Marzyłyśmy o tym w dzieciństwie. Chciałyśmy być matkami w tym samym czasie i tak właśnie się stało - wspomina portalowi Today Parents, Brittany

Najpierw na świat przyszedł Cassius John, syn Ashley, by następnie na świecie mógł pojawić się Zander Paul. Drugi chłopiec otrzymał imię po zmarłym ojcu młodych mam. Dla Brittany było to pierwsze dziecko z kolei Ashley i jej mąż mają już 3-letnią córkę Eden.

- Będziemy obydwie środku nocy karmić swoje pociechy i rozmawiać przez telefon - powiedziała jedna z sióstr.

Obie siostry uważają, że ten niezwykły moment w ich życiu z pewnością nie był przypadkiem. Zdaniem rodzeństwa był to plan ich zmarłego ojca, Paula Wayne'a Lemke, który odszedł w 2016 roku. 

- To na pewno jego zasługa. [...] Patrzył na nas z góry i uśmiechał się. Niektórym może się to wydawać szalonym zbiegiem okoliczności, ale my wiemy, że Bóg i nasz tata nad nami czuwają - tłumaczą wzruszone siostry.

Masz pozytywnego newsa, zdjęcie lub wideo? Napisz do nas na redakcja@swiatradosci.pl

Artykuły polecane przez redakcję Świat Radości:

Źródło: edziecko.pl 

Następny artykuł